WPROWADZENIE - 22.04.2018

  Czujemy się chrześcijanami, nazywamy Jezusa naszym pasterzem, ale czasem tak się zachowujemy jak owca, która chce iść przed pasterzem, a nie za nim. Owca, która uważa, że jest od pasterza mądrzejsza i chce go prowadzić, bo wie, jakie pastwisko jest dla niej pożywne, a jakie jest tylko bezpłodną ziemią.

  Co to znaczy, że pasterz, Pan Jezus, zna nas po imieniu?

W języku polskim wyraz imię oznacza imię naszego patrona: Jan, Stanisław, Teresa. W języku hebrajskim imię znaczyło „powołanie”. A więc: Bóg zna powołanie każdego z nas i wie, co każdy człowiek ma w życiu, w dziele Pana Boga wypełnić. Najczęściej mówimy o powołaniach do stanu duchownego, ale każdy człowiek ma swoje powołanie, które Bóg dla niego wyznaczył. „Tak pięknie różnimy się”, mówił Norwid, ale wszyscy mamy spełnić to, czego Bóg od nas wymaga.

  Spojrzeć na trudność, jaka przychodzi, na cierpienie, na śmierć, jak na bramę, przez którą mamy przejść z Panem Jezusem – to jest nasze powołanie.

Ks. Jan Twardowski