- Kategoria: Aktualności
- Odsłon: 3149

5 kwietnia odbyło się Nabożeństwo Drogi Krzyżowej ulicami naszej Parafii. Prowadziła ją młodzież z grup parafialnych, a z pochodniami asystowali harcerze.

Pan Jezus nie rzucił kamienia na grzesznicę, ale nie był dla niej pobłażliwy. Nakazał jej odejść i nie grzeszyć.
Bóg nikogo nie potępia. Nie stworzył diabła, ale anioła. Dał mu wolną wolę i anioł wybrał. Zaczął czcić samego siebie i stał się paskudnym diabelcem.
Bóg nie stworzył potępieńca, ale człowieka, który miał dążyć do świętości. Człowiek odwrócił się plecami od Boga, od miłości i wybrał nienawiść. Sam sobie ufundował w piekle dobrze podgrzewany pokoik.
Paradoks leży w tym, że Bóg wszechmogący jednej rzeczy nie może: zbawić człowieka bez jego dobrego wysiłku. Człowiek sam musi wybrać miłość.
ks. Jan Twardowski
Trwa ROK naszego Patrona - ŚW. HUBERTA. Uczmy się od Niego, jak się nawracać.
ZAPOWIEDZI:
I. Patryk DZIAŁKOWSKI - kaw. z Warki i Agnieszka KAWKA - panna z par.tut.
KIOSK: TYGODNIKI: Idziemy, Gość Niedzielny, Niedziela: nowy -"Oremus", "Miłujcie się". Polecam: świąt. karty pocztowe i książki: " i Rachunek sumienia - ks. Kralki.
W Gościu Niedzielnym - film - św. Ignacy oraz karta wsparcia remontu Bursy SS. Sercanek.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
Od zawsze nazywamy tę przypowieść przypowieścią o marnotrawnym synu. Jego postać jest nam bliska, gdyż daje nadzieję w naszym żalu.
Jeżeli człowiek ma i Boga i wszystko, a przez głupotę odchodzi, zobaczy, że niczego nie ma.
Dlaczego nie nazywamy jej przypowieścią o miłosiernym ojcu? Bo nie dowierzamy, że Bóg tak bardzo się o nas troszczy i nas kocha. Kiedy przeżywamy cierpienia, troski, kłopoty, On czeka na nas i wyciąga ręce jak do syna marnotrawnego. A my chcemy sami tylko na siebie czekać, sami sobie ufać.
Dlaczego nie nazywamy jej przypowieścią o starszym synu? Taki niby był wierny ojcu, siedział przy nim, nie pakował bagażu. Boimy się, że jesteśmy podobni do niego: nie uciekamy od Boga, przychodzimy do kościoła, a jednocześnie mamy pretensje, że niewierzący ma łatwiejsze życie. Jesteśmy przy Bogu, a nie umiemy się Nim cieszyć.
Ojciec wyszedł po jednego i drugiego syna. Miłość nigdy nie jest za coś, ale pomimo wszystko.
ks. Jan Twardowski
Trwa ROK naszego Patrona - ŚW. HUBERTA. Uczmy się od Niego, jak się nawracać.
KIOSK: TYGODNIKI: Gość Niedzielny, Niedziela, Idziemy: nowy -"Oremus", "Miłujcie się". Polecam: świąteczne karty pocztowe i książki: O. J.Augustyn - "W trosce o czyste sumienie", Ks.T.Dajczer -"Rozważania o wierze","Zachwycić się miłością" i Rachunek sumienia - ks.Kralki.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
Strona 152 z 284
poniedziałek i piątek:
po Mszy wieczornej do 19:30
wtorek i czwartek: 17:00-17:50
środa i I piątek miesiąca -
- NIECZYNNA
Pod koniec wizyty w Moskwie watykański sekretarz ds. Relacji z Państwami i Organizacjami Międzynarodowymi abp Paul Richard Gallagher spotkał się z duchowieństwem oraz osobami zakonnymi. Podczas Eucharystii w katedrze Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny mówił, że Ewangelia wzywa nas „do stawania się prawdziwymi rzemieślnikami pokoju w codzienności”.
Obyśmy byli narzędziami pokoju Chrystusa w naszym świecie – powiedział o. Joseph Farrell, przeor generalny Zakonu Świętego Augustyna, w homilii podczas Mszy św. w liturgiczne wspomnienie św. Moniki. Mówił, byśmy jak ona zostali zapamiętani słowami „Święta Dobroć”.
Wystawa zorganizowana podczas Meetingu w Rimini, odbywającego się w dniach 21–26 sierpnia, przybliżyła postać francuskiego przemysłowca, który w drugiej połowie XIX w. uczynił z chrześcijańskiej nauki społecznej konkretną zasadę zarządzania przedsiębiorstwem. Jego doświadczenie przyczyniło się do rozwoju refleksji społecznej w okresie pontyfikatu Leona XIII i pozostaje zaskakująco aktualne.
Dialog między dwoma poetami – kardynałem José Tolentino de Mendonça i Davidem Brullo – który odbył się 24 sierpnia podczas Spotkania w Rimini, pozwolił poznać ten biblijny tekst w jego najgłębszych znaczeniach.
Odkrycie doczesnych szczątków matki biskupa Hippony, w pobliżu kościoła św. Aurei, niedaleko pozostałości starożytnego portu w Ostii, datuje się na XV wiek. Relikwie zostały przeniesione do stolicy Włoch przez zakonników augustiańskich za zgodą papieża Marcina V. Obecnie przechowywane są w specjalnej kaplicy rzymskiej bazyliki św. Augustyna na Polu Marsowym.