- Kategoria: Aktualności
- Odsłon: 3151
W wigilię Uroczystości Wszystkich Świętych razem z Mieszkańcami Nieba świętowaliśmy podczas radosnego korowodu ulicami Zalesia, wspólnej modlitwy w kościele oraz wspaniałego balu.
Św. Hubert - wciąż zbyt mało znany i kochany
W 1978 r. mieszkańcy Zalesia Górnego poprosili Św. Huberta żyjącego na bardzo odległej ziemi i to XIII wieków wcześniej o patronowanie wydzielającej się nowej Parafii. Było to 40 lat temu. Motyw był prosty, gdyż Zalesie było domami wśród lasów i skrawka pól. On jawił się jako wyśmienity wzór życia i Opiekun tego pięknego skrawka świata. Zaproszony i ostatecznie potwierdzony dekretem Kościoła już tu pozostał wraz z całym bogactwem i złożonością swojego życia, bardzo ludzkiego życia. Wtedy On jak Święty (i z Nieba) wziął każdą naszą ziemską i Zalesiańską sprawę w swoje ręce.
40 lat temu nasi Przodkowie pukali do Niego z zaproszeniem i prośbą o Wstawiennictwo, dziś On cicho puka do naszych serc, tak jak pukał słowem, obecnością, mocą wiary do sobie współczesnych.
Teraz dał się nam odnaleźć, w tak niebywały sposób, gdy po długim czasie poszukiwań, nagle okazał się fizycznie obecny i realny w możliwości bycia z nami w swoich relikwiach (a nadto wraz ze swoim wielkim poprzednikiem biskupem Lambertem oraz świętymi Hadelinem, Remaklem, Serwacym i Trudonem). Tu, pod Jego płaszczem, wyrosło już nowe pokolenie. Tym większa wdzięczność Jemu za łaski.
Zapraszam z serca Ciebie i Twoją Rodzinę, aby za tydzień 4.11.2018 r. świętować to naprawdę niezwykłe wydarzenie powitania Patrona w swoich Relikwiach i jeszcze głębiej Mu zawierzyć swoje ziemskie pielgrzymowanie. Święci się nie nużą ani nie nudzą, gdy raz zostają o coś poproszeni. Bądźmy bardziej Jego współpracownikami.
Ks. Proboszcz
Kościół budują nie tylko ci, którzy myślą o sprawach nadprzyrodzonych, modlą się, ale i ci, którzy wiedzą, gdzie kupić cegłę, wapno, cement albo jak załatać baldachim, kiedy się podrze, jaką miotłą przegonić kurze ze świętych figur i jak poustawiać kwiaty.
Kościół konsekrowany i poświęcony uroczyście Bogu ma swoją niewidzialną duszę.
Ilu nawraca się tu grzeszników. Ile tu spotkań z Jezusem. Ile się budzi powołań. Jaka to wzniosła pamiątka naszego pobytu na ziemi.
Możemy modlić się wszędzie, ale kościół jest mieszkaniem Jezusa eucharystycznego i naszej wspólnoty. W kościele doświadczamy tego, że wiara nie jest naszym prywatnym przeżyciem.
Ks. Jan Twardowski
- ROK DUCHA ŚWIĘTEGO - używajmy darów Ducha Świętego.
- 100 lecie Niepodległości Ojczyzny - włączmy do swojej modlitwy.
KIOSK:
TYGODNIKI: Gość Niedzielny, Idziemy, Niedziela, OREMUS, "Miłujcie się". Polecam : nowe albumy, modlitewniki, kalendarze.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz/
Strona 158 z 277
poniedziałek i piątek:
po Mszy wieczornej do 19:30
wtorek i czwartek: 17:00-17:50
środa i I piątek miesiąca -
- NIECZYNNA
O godz. 14:45 (15:45 czasu polskiego) samolot z Papieżem Leonem XIV na pokładzie wylądował w stolicy Angoli, w Międzynarodowym Porcie Lotniczym Luanda „4 de Fevereiro”. Jego wizyta w tym kraju potrwa do 21 kwietnia. Jej motto brzmi: „Papież Leon XIV – pielgrzym nadziei, pojednania i pokoju, błogosławi Angolę”.
O spotkaniu Leona XIV z przedstawicielami świata akademickiego w Jaunde oraz o współpracy między Katolickim Uniwersytetem Lubelskim św. Jana Pawła II a Uniwersytetem Katolickim w Jaunde specjalnie dla sekcji polskiej Vatican News opowiada ks. prof. Jean Paul R. Ondoua Omgba, sekretarz generalny ds. akademickich uczelni.
Miłość małżeńska i rodzinna, przyjaźń, silne poczucie więzi, troska o życie i duma z przynależności do wspólnoty katolickiej – to charakterystyczne cechy Kościoła w Kamerunie, o których opowiada ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W lutym podpisał on porozumienie o współpracy KUL z Katolickim Uniwersytetem Afryki Środkowej, założonym z inspiracji Jana Pawła II, w którym 17 kwietnia gościł Leon XIV.
Angola należy do najbardziej katolickich krajów Afryki – katolicy stanowią 57,8% populacji, czyli ok. 20,3 mln wiernych. W czasie podróży apostolskiej Papieża Leona XIV wspólnota Kościoła w Angoli jawi się jako liczebnie silna i dynamiczna, ale jednocześnie mierzy się z niedoborem kapłanów i wysokim obciążeniem duszpasterskim, przy znaczącym potencjale powołaniowym. Leon XIV opuścił Kamerun i udał się do Angoli - trzeciego przystanku w ramach podróży apostolskiej do Afryki.
Ludu Boży, który żyjesz i wędrujesz w Kamerunie, nie lękaj się! – mówił Leon XIV na zakończenie Mszy św. na lotnisku w Jaunde w sobotnie południe. Pożegnał się z Kameruńczykami przed odlotem w kolejny etap swej podróży apostolskiej po Afryce – do Angoli.