- Kategoria: Aktualności
- Odsłon: 2830


We fragmencie Ewangelii, tak uspokajającym i tak groźnym zarazem, mowa jest o imieniu Jezusa: „z powodu Mojego Imienia będziecie w nienawiści u wszystkich” (Łk 21, 17).
Ktoś powiedział, że jak już jest spokojny, mówi: „Panie Jezu”, a jak bardzo się boi, mówi tylko: „Jezu”. Najkrótsza modlitwa, najbardziej intymna, najbardziej wzruszająca. Modlitwa żebraka, ślepca spod Jerycha.
Jezus pozwala mówić do siebie tak poufale, żebyśmy w trudnych chwilach mogli trzymać się zawsze Jego imienia. Niezależnie od tego, czy świat skończy się w czasie pięknej plażowej pogody, czy w czasie burzy. Trzymać się Jezusa, z cierpliwością, która umie czekać, umie wszystko udźwignąć, ufając Bogu.
„Jezu, ufam Tobie” – słowa jasne na czarną godzinę.
Ks. Jan Twardowski
KIOSK: TYGODNIKI: Gość Niedzielny, Niedziela, Idziemy, „Mały Gość Niedzielny”, "Oremus"- na listopad i grudzień, nowe - "Miłujcie się". Polecam: kalendarze i albumy.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
„Wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20, 38). Wszyscy, a więc nie tylko ci, z którymi siadamy do stołu, ale także ci, którym ustawiamy na grobach znicze. Dla Boga wszyscy żyją. Bóg jest Bogiem żywych. Gdyby człowiek umarł i dalej nie żył, byłby prochem i niczym, a Bóg nie jest Bogiem dla prochu. On jeden nie cofa darów. Jeżeli dał komuś powołanie, to mu go nie odbierze – człowiek sam może je zniszczyć. Jeżeli szuka zbłąkanej owcy, będzie tak długo szukał, aż znajdzie. Jeżeli dał nam życie – to nie po to, by je unicestwić w chwili śmierci.
Co to znaczy, że umarli będą podobni do aniołów? Czy wyrosną im skrzydła jak łabędziom? Czy będą fruwali na bosaka? Umarli są niewidzialni. Poza tym są już mądrzejsi, bo poznali, jaki sens miało życie tutaj.
Ks. Jan Twardowski
KIOSK: TYGODNIKI: Niedziela, Idziemy, Gość Niedzielny, „Mały Gość Niedzielny”, "Oremus"- na listopad, nowe - "Miłujcie się". Polecam: kalendarze i albumy.
Ks. K. Grzejszczyk
/proboszcz
Strona 130 z 277
poniedziałek i piątek:
po Mszy wieczornej do 19:30
wtorek i czwartek: 17:00-17:50
środa i I piątek miesiąca -
- NIECZYNNA
Rozpoczyna się wizyta apostolska Leona XIV w Kamerunie. Samolot z Ojcem Świętym wylądował na lotnisku w stolicy kraju Jaunde o godz. 14.57 czasu miejscowego (15.57 czasu polskiego). Papież został powitany na lotnisku przez władze państwowe.
Zakończyła się pierwsza w historii papieska wizyta w Algierii. Papież augustianin odwiedził naród, z którego wywodził się jego duchowy mistrz, św. Augustyn, którego losy i nauczanie są dziś niezwykle aktualne. Hasłem podróży było pozdrowienie „Pokój wam”, którym Leon XIV zwracał się do całego społeczeństwa – muzułmańskiej większości i niewielkiej grupy chrześcijan - przypominając, że pojednanie z przeszłością i budowanie pokojowej przyszłości są możliwe, jeśli w centrum znajduje się Pan Bóg.
W obliczu niszczycielskiej mocy współczesnej broni bardzo trudno jest mówić, tak jak to czyniono w minionych stuleciach, o możliwości „wojny sprawiedliwej”. Już w 1963 roku Jan XXIII w encyklice „Pacem in terris” pisał, że w erze atomowej niemal niemożliwe jest wyobrażenie sobie, by wojnę można było uznać za narzędzie sprawiedliwości. W tym duchu podąża Leon XIV, który czyni pokój jednym z głównych motywów swojego pontyfikatu.
Kościół katolicki w Kamerunie należy do najbardziej dynamicznych wspólnot w Afryce Środkowej. Skupia ponad 8,3 mln wiernych i dysponuje rozbudowaną siecią struktur duszpasterskich. W czasie, gdy dochodzi do wizyty Papieża Leona XIV jego obecność w życiu społecznym, edukacyjnym i charytatywnym kraju jest wyraźna i znacząca.
Podczas lotu z Algieru do Jaunde w Kamerunie Papież pozdrowił towarzyszących mu dziennikarzy i podsumował pierwszy etap zakończonej właśnie podróży apostolskiej. Wizyta błogosławiona. Okazja do budowania mostów – stwierdził Leon XIV. Podziękował władzom algierskim oraz lokalnemu Kościołowi „małemu, ale znaczącemu” i – nie kryjąc wzruszenia - przypomniał aktualne i dzisiaj przesłanie św. Augustyna.